Gdybym wiedział, jak to się
skończy...
Nigdy.
Przenigdy.
Nie zabrałbym Cię ze sobą.
W tak niebezpieczne miejsca.
Nie pozwoliłbym sobie na jakiekolwiek
uczucia do Ciebie.
Którymi teraz żyję.
Nie pozwoliłbym sobie, na wpatrywanie
się w Twój uśmiech.
Którego mi tak brakuje.
Nie pozwoliłbym sobie, na te wszystkie
kłótnie.
Których żałuje.
Nie pozwoliłbym Ci, na zemstę.
Której i tak nie dokonałaś.
Nie pozwoliłbym Ci, na darzenie mnie
takimi uczuciami.
Których brak mnie zabija.
Nie pozwoliłbym Ci, nadawać sensu
mojemu życiu.
Który właśnie straciłem.
Nie pozwoliłbym Ci, żebyś mnie
zmieniła.
Na kogoś tak słabego.
Przepraszam, że nie widziałem tego co
najważniejsze.
Przepraszam, że nie doceniałem Twojej
obecności.
Przepraszam, że nie zauważałem
Twoich gestów.
Przepraszam, że z taką łatwością
wypowiadałem przykre słowa.
Przepraszam, że nie chroniłem Cię
jak powinienem.
Przepraszam...
Piękny prolog.
OdpowiedzUsuńA tak na marginesie to mogę wiedzieć o czym będzie to opowiadanie?
Wenkę śle i czekam na pierwszy rozdział!
PS. Ta wiadomość może się wysłać dwa razy (sama nie wiem czemu...)